Pokaż mi swój telefon, a powiem Ci jakim człowiekiem jesteś
dodano: 21:50 23.11.2009Spróbujcie przypomnieć sobie to uczucie, kiedy swój nowo zakupiony telefon trafia pierwszy raz w wasze ręce. Razem z radością, podekscytowaniem i ciekawością… pojawia się zagubienie. Uczucie to pogłębia się, jeżeli mamy do czynienia z tak rozbudowanym systemem jak Android. Dużo o nim czytaliśmy, trochę wiemy… ale czy to wystarczy, żeby od razu stał się taki, jak go chcemy widzieć? Mam przyjemność przedstawić wam serię artykułów, przeznaczonych dla początkujących użytkowników Androida. Powinny one znaleźć grono odbiorców, chociażby ze względu na coraz atrakcyjniejsze ceny HTC Hero w naszym kraju. Mam nadzieję, że będą one przydatne i ciekawe dla każdego z was. Zapraszam.
Doskonale pamiętam, moje pierwsze zetknięcie z Androidem i Marketem. Ilość możliwości zwyczajnie mnie przytłoczyła a jednocześnie byłem zdeterminowany, żeby zmienić telefon i dopasować go do moich potrzeb. Nie wiem jak Wy zabieracie się do takich przeróbek. Ja zacząłem od wyglądu dwóch najczęściej używanych opcji… czyli tapety i dzwonków. Przecież to na pulpit patrzymy najczęściej a i dźwięki, które powiadamiają nas o nowych wiadomościach, meilach czy połączeniach, nie rzadziej wydobywają się z naszej komórki. W każdym zwyczajnym telefonie sprawa jest prosta. Korzystamy z tego, co mamy już na urządzeniu albo ściągamy sobie coś nowego przy pomocy różnorakich sklepów. Z Androidem nie jest to takie ograniczone, a dla nowego użytkownika nie musi być to też proste zadanie.
Chciałbym dzisiaj przedstawić wam trzy programy, które na pewno pomogą najbardziej wybrednemu poszukiwaczowi tapet i dzwonków. Oto przed wami Backgrounds, pisaliśmy o tej aplikacji wcześniej, Zedge oraz Ringdroid.
Jako pierwszego przedstawiam wam Backgrounds’a. Program ten służy tylko i wyłącznie do wyszukiwania tapet… ale jak! Deweloperzy twierdzą, że w bazie ich aplikacji znajduje się ponad 10.000 obrazów. Ta ilość oczywiście ciągle się powiększa. Ciężko to sprawdzić, ale i ciężko im nie uwierzyć. Mamy tutaj do wyboru wiele kategorii, około 50, możliwość uszeregowania tapet od najpopularniejszych lub najnowszych oraz opcję szukaj. Niby nic, ale daje to możliwość usatysfakcjonowania prawie każdego użytkownika. Obrazki te czerpane są z serwisu flickr.com i są idealnie dopasowane do wielkości ekranu telefonu. Jeżeli nie znajdziesz nic dla siebie, lub masz dość wybredny gust, najnowsza wersja Background daje Ci jeszcze jedną możliwość. Pojawiły się w niej niepełne tapety, w których są puste miejsca. Można tam wstawić zdjęcie swoje bądź kogoś znajomego… Dzięki temu Twoja teściowa będzie bardziej przypominała Terminatora a dziewczynę oprawisz w serduszko z kupidynkami. Program nie jest jednak idealny i nie wyczerpuje tematu. Nie znalazłem w nim kilku konkretnych tapet. Odniosłem generalnie wrażenie, że nastawiony jest on przede wszystkim, na popularne tematy, pomijając te bardziej niszowe. Oczywiście wszystko zależy od twórców i może się jeszcze to zmienić. Aplikacja ta stworzona została przez studio Stylem, które specjalizuje się w programach do upiększania naszego pulpitu.
Drugim programem, który chcę wam zaproponować, jest Zedge. Jest to app stworzony prze stronę internetową specjalizującą się w tapetach, dzwonkach, motywach, grach i tym wszystkim co możemy ściągać na inne telefony. Zedge.com specjalizuje się we wszystkich modelach tychże telefonów. Teraz również posiadających Androida. Ich specyficzność sprawia jednak, że komponowanie całego pulpitu traci tu sens. Po okrojeniu całej tej, zbędnej dla nas, części, zostaje oddana do naszej dyspozycji aplikacja zajmująca się jedynie dzwonkami i tapetami. Wszystko, co mamy możliwość ściągnąć na swój telefon, jest do niego dopasowane i przygotowane do natychmiastowego użycia. Zasada działania tego programu jest prosta. Po wybraniu opcję Search wpisujemy w pojawiającym się polu interesujące nas słowo. Może być to motyw przewodni, nazwa, czy nawet skojarzenie. Kiedy już wiemy, co chcielibyśmy znaleźć, wystarczy wcisnąć OK. Aplikacja wyszuka pasujące do naszego słowa tapety i dźwięki, które następnie podzieli na dwie grupy. Teraz możemy swobodnie przejrzeć interesujące nas obrazki a nawet odsłuchać dzwonki i to jeszcze przed ich ściągnięciem. Jeżeli coś się nam spodoba, nie musimy nawet od razu tego zapisywać na naszym telefonie. Mamy możliwość oszczędzić sobie trochę miejsca i zapisać interesującą nas rzecz w zakładce Favorites z poziomu programu. App ten, zapełniany jest przez swoich użytkowników. To my wypełniamy go, wedle naszego gustu i uznania. Daje to pewną przewagę nad innymi podobnymi aplikacjami. Mianowicie można w nim znaleźć więcej interesujących tematów. Właściwie, to tylko raz wpisany przeze mnie frazes nie spotkał się z odzewem, w postaci wyników wyszukiwania. Posiada tylko jedną poważniejszą wadę. Podczas otwierania klawiatury i przekręcenia telefonu na bok, obraz nie skaluje się i jesteśmy zmuszeni patrzeć na niego z boku bądź używać klawiatury na ekranie. Polecam go jednak, jako kompleksowy kombajn. Jest łatwy w obsłudze i zadowoli większość użytkowników.

Ringdroid to trzecia moja propozycja. Program ten przeznaczony jest dla ludzi, którzy chcą mieć całkowitą kontrole nad „Udźwiękowieniem” swojego telefonu. Dzięki niemu, możemy sami wybrać interesujący nas dźwięk czy kawałek utworu, odpowiednio go przyciąć i ustawić jako dzwonek, powiadomienie, czy tylko plik muzyczny. To naprawdę proste. Muzykę możemy ściągnąć ze sklepu internetowego albo zgrać na kartę plik mp3, WAV, AAC lub AMR a później znaleźć go na liście. Jeżeli nie mamy takiego pliku, możemy nawet nagrać go z radia, przy pomocy funkcji nagrywania… jednak nie polecam tej możliwości, dźwięk jest wtedy bardzo słabej jakości i taki dzwonek nie da nam tyle satysfakcji, co powinien. Kiedy mamy na telefonie plik audio, który nas interesuje i kiedy już go znaleźliśmy na długiej liście… przechodzimy do opcji kreatora dzwonków. Brzmi strasznie, ale takie nie jest. Po wczytaniu utworu, pokazuje się nam jego zapis wizualny razem z podziałką czasową. Wystarczy prostym suwakiem ustalić tak zwane OD – DO… i zapisać. Program sam wyświetla listę funkcji, które może spełniać zapisywany właśnie przez nas plik. Mamy do wyboru dźwięk dzwonka, powiadomienia, alarmu lub po prostu plik muzyczny. Teraz wystarczy zdecydować, czy chcemy go ustawić od razu, jeszcze z poziomu programu, żeby pełnił wybraną przez nas funkcję, czy może zapisać go na telefonie i pozwolić mu czekać na lepsze czasy. Tak jak mówiłem wcześniej, program jest prosty… może nawet trochę za bardzo. Funkcji, której mi brakuje w stworzonych przez niego dzwonkach, to zapętlenie. Sama melodyjka może trwać i kilka minut, jednak po jej zakończeniu nastaje kilkusekundowa cisza, po czym wszystko zaczyna się od początku. Niby niewielka przeszkoda, a jednak. Dziwny jest też fakt, że po zainstalowaniu app „Uszczęśliwia” nas od samego początku długą listą przygotowanych dzwonków. Utrudnia to trochę korzystanie niego. A przecież można było to pominąć. Program w końcu jest do własnoręcznego robienia, a nie ściągania dzwonków. Plusem dla dewelopera jest to, że na stronie code.google.com przygotował całkiem niezłe zaplecze. Można się z niej dowiedzieć naprawdę wiele o samym programie. Polecam tą aplikacje i to z czystym sercem. Każdy człowiek ma inne gusta, a nic ich nie zaspokoi lepiej, niż własnoręcznie stworzony dzwonek z ulubionego momentu w muzyce.
Przedstawiłem wam oto trzy programy, które moim zdaniem sprostają wymaganiom większości z was. Jedna z tych aplikacji odpowiedzialna jest tylko za tapety, druga tylko za dzwonki natomiast trzecia zaspokaja oba te zapotrzebowania. Warto też dodać, że każda z nich jest całkowicie darmowa. Dobór ten jest całkowicie subiektywny. Stworzyłem go pod kątem łatwego użycia i dużego zróżnicowania. W Markecie można znaleźć oczywiście inne appy, z tymi tematycznymi włącznie. Zapraszam do dyskusji lub/i swoich propozycji przydatnych programów z tego zakresu. Jestem ciekawy waszego zdania.
Mam nadzieję, że przypadną wam do gustu te artykuły i każdy z was znajdzie w nich coś ciekawego, bez względu na to, czy jesteś starym wyjadaczem czy nowym użytkownikiem. Jednocześnie zapraszam was na kolejne odsłony tego cyklu.



