Google pozwane!
dodano: 22:04 21.12.2009Niedawno z Marketu znikła darmowa gra Doom for Android. Niedługo przed tym wydarzeniem firma ZeniMedia, która jest właścicielem iD Software, złożyła oficjalną skargę na Google. Zarzutem było naruszenie praw autorskich. Jeżeli dziwi was jak można naruszyć prawa autorskie kodu, który jest udostępniony za darmo, zapraszam do dalszej lektury.
Pozew został złożony na podstawie złamania amerykańskiej ustawy o prawach do dzieł cyfrowych (DMCA – Digital Millenium Copyright Act). W odpowiedzi na ten zarzut firma wycofała wszystkie 11 aplikacji, które mogły naruszyć te prawa. Również nie pozostawiło obojętnie twórców tych aplikacji. Jeden z deweloperów wysłał oficjalną notkę, która została umieszczona na blogu Android and Me. Wyjaśnia w niej, że pomimo korzystania z darmowego źródła mógł w jakiś sposób naruszyć prawa autorskie firmy. Jednocześnie wyraża nadzieję, że uda się wypracować jakąś ugodę z ZeniMedia i appy wrócą na Market. Po niżej widać faks, który został przesłany do Google:
Ale, o co tak naprawdę chodzi? Przecież nie jest to kradzież, tylko korzystanie z Open Source. Wszystko wskazuje na to, że deweloperzy byli za bardzo uradowani genialnym pomysłem przeniesienia tych kultowych produkcji na Androida. Zrobili to po prostu za bardzo „Dosłownie”. Wykorzystali w tym celu elementy, które są ciągle zastrzeżone. Tytuł, budowa poziomów, muzyka… To wszystko ciągle należy do Id Software a przez to do ZeniMedia. Z tymi zastrzeżeniami przeniesienie gry w całości jest niemożliwe… a to właśnie zrobili twórcy tych aplikacji.
Osobiście mam nadzieję, że obie strony dojdą do ugody i uda się ponownie wypuścić wszystkie wycofane z Marketu aplikacje. Oczywiście w zmienionej formie i prawdopodobnie już nie za darmo, ale ciągle opływające w tym genialnym klimacie gier iD. Jednocześnie zadaję sobie pytanie. Czy ta sytuacja nie pokaże właścicielom tak wielkich tytułów, że i na Androida można coś takiego napisać? Było by to wielkim plusem dla nas, użytkowników, gdyby powstało więcej dobrych gier 3D, których mamy wielki deficyt. Jako fan gier będę z zaciekawieniem śledził dalszy rozwój tych wydarzeń.



