«

»

Co tam Google w trawie szprecha

Tagi: , , ,

Autor: Jacek Jagóra dodano: 23:04 25.01.2010

Rozmowa ze znajomÄ… rusycystkÄ… poddaÅ‚a mi pomysÅ‚ na kolejne wykorzystanie telefonu. Może nie jest to sposób spektakularny, ale na pewno pomysÅ‚owy i innowacyjny. PostanowiÅ‚em użyć do tego produktu Google, o wiele mówiÄ…cej nazwie Google Translate… A jak wiadomo, wszystko do czego przyÅ‚oży rÄ™kÄ™ ta firma, musi być niezmiernie ciekawe.

android pl 1 Co tam Google w trawie szprecha

OsobiÅ›cie nie przepadam za nauczycielami jÄ™zyka rosyjskiego… Pewnie dlatego, że mam z nimi zÅ‚e doÅ›wiadczenia. Jednak zdarzajÄ… siÄ™ też tacy, bÄ…dź takie nauczycielki, które w ostatecznym rozrachunku nie sÄ… najgorsi pod sÅ‚oÅ„cem… WÅ‚aÅ›nie jedna z takich prawie nie wrednych osób zadaÅ‚a mi pytanie: „Czy ten Twój telefon może robić za sÅ‚ownik?”

OczywiÅ›cie sprawdziÅ‚em to od razu. Po chwili szukania moja odpowiedź byÅ‚a potwierdzajÄ…ca. Koleżanka byÅ‚a pod wrażeniem… A ja rozpoczÄ…Å‚em szukanie najlepszego sÅ‚ownika… i chyba go znalazÅ‚em. TÅ‚umacz Google nie jest najatrakcyjniejszÄ… obecnie dostÄ™pnÄ… aplikacjÄ…, ale swoimi możliwoÅ›ciami przewyższa pozostaÅ‚e, które widziaÅ‚em… nawet te na PC.

device11 Co tam Google w trawie szprecha

Pierwsza informacja o tym programie, która naprawdę robi wrażenie, to 50 dostępnych języków. To naprawdę dużo. Dzięki temu możemy tłumaczyć na angielski, niemiecki, hiszpański… ale też na suahili, japoński czy irlandzki. Dużo czasu zajęło mi sprawdzanie jak w innych językach brzmią różne słowa… niekoniecznie poprawne politycznie. Cóż, taka już moja ciekawska natura. Jednak wielkość dostępnego wyboru nie wyróżnia tego programu na rynku. Dwa inne translatory posiadały dokładnie taką samą bazę.

Poważną różnice widać dopiero w momencie tłumaczenia słowa. Google Translator robi dużo więcej, niż tylko przekłada. Do samego słowa dodaje (oczywiście, jeżeli ma je w swojej bazie) podobne zwroty, grafikę lub wyjaśnienia. Szczególnie dodawanie grafiki jest ciekawe… bo nie tylko widzimy zapis słowa literami łacińskimi, ale także na przykład w cyrylicy albo przy użyciu japońskiej kaligrafii. Takie możliwości daje podłączenie do Cloud. Przyda się to szczególnie bardziej zaawansowanym użytkownikom, takim jak moja koleżanka, która będzie mogła sprawdzić od razu oryginalną pisownię.

device22 Co tam Google w trawie szprecha

Podczas korzystania z tego translatora powoli rósł mój apetyt. Na początku interesowały mnie ogólnie słowa… Jednak później zacząłem powoli przechodzić na zwroty oraz całe zdania. Byłem bardzo zaskoczony, kiedy okazało się, że radzi sobie on z nimi lepiej, niż program kiedyś przeze mnie używany. Oczywiście sypie się na bardziej złożonych zdaniach i nie zawsze wyłapuje kontekst, ale przy prostszych zwrotach działa naprawdę świetnie. Trzeba tutaj wspomnieć o jednym drobiazgu. Translator nie obsługuje polskich znaków. Fakt ten na początku mnie trochę zniechęcił. Przekonałem się jednak szybko, że brak ł albo ą nie przeszkadza mu w odgadnięciu wpisanego przeze mnie słowa.

device33 Co tam Google w trawie szprecha

Jednak możliwość przekładania całych zdań ciągle nie jest najlepszą częścią tej aplikacji. Zostawiłem to wam na deser. Po przetłumaczeniu, zaraz obok wyniku pojawia się mały głośnik. Po jego naciśnięciu słyszymy syntezator, który czyta nam cały tekst w wybranym języku. To jednak nie wszystko. Te najpopularniejsze języki mają specjalnie przygotowane głosy. Każdy z nich brzmi inaczej. Są one wyraźne i słychać akcent. Można więc poznać nie tylko pisownie słowa Miłość w języku francuskim bądź włoskim, ale również sprawdzić jego wymowę. Jednak tyczy się to tylko języków często używanych… Przy niektórych, na przykład przy japońskim, nie ma głośnika. Przy innych natomiast syntezator wariuje. Chińska wymowa widać jest dla niego za trudna.

device77 Co tam Google w trawie szprecha

Język polski niestety jest w tej pokrzywdzonej grupie. Niektóre słowa brzmią dziwnie… jest to jednak wina braku specjalnie dla nas przystosowanego syntezatora. Dostajemy za to produkt w pełni zlokalizowany na nasz rynek. Językiem domyślnym, z którego tłumaczone są słowa, jest polski. Drugi język natomiast wybieramy z listy. Mamy też możliwość zmiany między językami. Przy pomocy jednego przycisku polski może stać się językiem, na który tłumaczymy na przykład angielskie słówka. Oczywiście nic też nie stoi na przeszkodzie, żeby z angielskiego przekładać tekst na koreański. Wszystko zależy od naszych potrzeb i inwencji twórczej.

device88 Co tam Google w trawie szprecha

Wszystko to daje nam naprawdę przyzwoity i przydatny translator, który robi dużo więcej niż tylko tłumaczy słowa. Oczywiście ma on jeszcze kilka braków, ale wydaje mi się, że możemy liczyć na Google. Jeżeli tylko zobaczą, że jest zapotrzebowanie na ich uzupełnienie… zrobią to. Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy szukasz czegoś pół profesjonalnego, bo tak można określić ten program, czy potrzebujesz od przypadku do przypadku sprawdzić tylko jedno słowo… Ta darmowa aplikacja powinna znaleźć się na Twoim telefonie i zostać tam na zawsze.

Wyświetleń: 729
Ocena artykułu: (ocena: 5,00 / 2 głosów)
Loading ... Loading ...

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Motorola CLIQ ma nowego właściciela

Motorola CLIQ ma nowego właściciela

W ubiegłym tygodniu poinformowałem Was o możliwości wygrania Motoroli CLIQ. Wczoraj nastąpiło rozstrzygnięcie ...

Czytaj całość >

Nexus One, co za kurcze pieczone

Nexus One, co za kurcze pieczone

Nowsze telefony są wyposażone w ciekawe funkcje, jak na przykład wprowadzanie tekstu metodą głosową, ...

Czytaj całość >

Sungworld od Shanzhaiben

Sungworld od Shanzhaiben

Jeśli powyższe nazwy nic wam nie mówią, to prawdopodobnie nie jesteście obywatelami Chin. O czym ...

Czytaj całość >

AppTygodnia: Google Scoreboard

AppTygodnia: Google Scoreboard

Aplikacja którą dziś Wam zaprezentuję to istne kompendium aktualnych informacji sportowych. Znajdziecie ...

Czytaj całość >

  • Jacek Jagóra25.01.2010 01:11

    PS. Przepraszam za, praktycznie, brak oprawy graficznej. OkazaÅ‚o siÄ™, że wyglÄ…d tej aplikacji jest tak maÅ‚o interesujÄ…ce… że nie sposób jest znaleźć zdjęć ;-)…
    Postaram się to naprawić jak najszybciej.

  • Jacek Jagóra25.01.2010 01:11

    Tekst dedykowany jest pani Iwonie Siwek, która zainspirowaÅ‚a mnie… i która jest bardzo wrednÄ… nauczycielkÄ… rosyjskiego :p

  • PaweÅ‚ Czebotarewicz25.01.2010 01:11

    wizualna oprawa faktycznie nie robi wrażenia, ale chyba nie o to chodzi w translatorze ;) Dodam tylko ze na Nexusie angielskie słowa lub wręcz całe zdania można wprowadzać głosowo i działa to całkiem przyzwoicie! Aplikacja naprawdę obowiązkowa!
    I love google! ;)

  • Jacek Jagóra25.01.2010 01:11

    Podejrzewałem, że Nexus potrafi :p

  • Jacek Jagóra26.01.2010 01:01

    Tak jak obiecaÅ‚em, uzupeÅ‚niÅ‚em teks o grafiki….
    W tym miejscu specjalne podziękowania dla Pawła Czebotarewicza, który poświęcając swój własne sen, zrobił te zdjęcia.
    W galerii widać dwa obrazki z jego Nexusa One, które przedstawiają rozpoznawaniegłosu przez Google Translare

Aby komentować musisz się zalogować.