Zwycięzca ADC2 W kategorii Travel
dodano: 22:50 11.01.2010PrzyszÅ‚a pora, żeby opisać pozostaÅ‚e aplikacje z tej serii… A zostaÅ‚a ich już dosÅ‚ownie garstka. ZwlekaÅ‚em z tym trochÄ™, miaÅ‚em jednak ku temu dobry powód. A byÅ‚a nim rzetelność. Dzisiejszy app jest idealny dla ludzi, którzy podróżujÄ… wiele i uwielbiajÄ… upamiÄ™tniać swoje wojaże, dla wÅ‚asnej i cudzej przyjemnoÅ›ci. Zapraszam do lektury odkrywców, tych dużych i zupeÅ‚nie maÅ‚ych. Zapoznajcie siÄ™ z Trip Journal i uwieczniajcie swoje odkrycia dla potomnoÅ›ci.

Jednym z często powtarzanych motywów w amerykańskich komediach jest cała wycieczka japończyków ciągle robiących zdjęcia. Każdy z nas już gdzieś to widział. Jednak czy nie każdy jest takim właśnie japończykiem na swoich wyjazdach? Przecież chcemy uwiecznić nasze podróż i opowiadać później o nich znajomym.
Trip Journal bardzo nam w tym pomaga. Dostajemy w swoje ręce aplikacje, która jest interaktywnym dziennikiem. Możemy dzięki niej przypisać zdjęcia, filmy i opisy do konkretnej wyprawy. To na pewno ułatwia późniejsze znalezienie konkretnych zdjęć, bo są one chronologicznie uszeregowane.

Jednak Trip Journal nie jest tylko elektronicznym albumem. Dzięki temu programowi możemy także śledzić przebieg naszej podróży, ponieważ śledzona jest ona przez GPS. Właśnie to jest najciekawsza część programu. Każda notatka, każde zdjęcie czy każdy ciekawszy punkt na naszej drodze może być automatycznie przypisany do miejsca, w którym się znajdujemy.
To bardzo pomaga przy obsłudze drugiej funkcji tego programu. Mianowicie możemy podzielić się wszystkim, co zarejestrowaliśmy z naszymi znajomymi. Będą oni mogli zobaczyć dokładną trasę oraz wszystkie punkty na niej oznaczone. Każdy z takich punktów będzie miał przypisane do siebie odpowiednie dane. Zdjęcia wieży Eiffla będzie umieszczone dokładnie na jej koordynatach. Wygląda to ciekawie i jest wygodne dla oglądającego.
Tutaj dochodzimy do ostatniej interesującej rzeczy w tej aplikacji. Ma bardzo interesujący interfejs. Wszystko, co zarejestrujemy zostaje, więc bardzo ładnie oprawione. Notatki robione są na papierze a zdjęcia w kliszy filmowej. Wygląda to bardzo ładnie i przyciąga wzrok.

Chyba jedynym minusem tej aplikacji są zdjęcia. Nawet najlepiej wyposażony telefon nie zrobi ich tak ładnych, jak średniej klasy aparat fotograficzny. Zmusza to więc do oddzielnego fotografowania i filmowania lepszym sprzętem. Rekompensuje to jednak profil tego programu. Zwykłych zdjęć nie da się w tak łatwy sposób i w takiej ciekawej oprawie wysłać do wielu znajomych.
Ludzie często przywiązują dużo wagi do oprawy zdjęć. Czasami urządzają wręcz pokazy slajdów ze swoich podróży. Trip Journal zajmuje się tym za nas i robi to w całkiem efektowny sposób. Warto wydać na nią 2.99 euro właśnie dla tego efektu, który jest bardzo dobrze pokazany na stronie producenta. Jest ona zrobiona identycznie jak sam program.
Dwiema pozostałymi aplikacjami, które zostały w tej kategorii, to: iNap: Arrival Alert, której developerem jest Moop. Aplikacja ta działa jak budzik. Z tą jednak różnicą, że pobódkę uruchamia GPS. Pozwala to na przykład oznaczyć sobie stację kolejową i zostać powiadomionym po dotarciu na nią. Car Locator natomiast pomaga znaleźć nasz samochód. Również przez GPS wyszukuje nasze auto nawet na najbardziej zatłoczonym parkingu.



