Robo Defense
dodano: 22:18 14.02.2010Co powinna zawierać idealna gra na telefon? To pytanie zapewne zadają sobie deweloperzy na całym świecie. Poprawna odpowiedź na nie, jest w końcu kluczem do sukcesu. W mojej głowie również pojawia się ono dość często, jednak z innych powodów. Kiedy chcę usunąć jakąś aplikację z pamięci mojego telefonu zastanawiam się dlaczego to nie jest gra, która mi odpowiada. Na szczęście zdarzają się wyjątki i gry, których wcale nie się pozbywać. Jedną z nich jest Robo Defense. Program ten znalazłem kilka dni, po zakupieniu telefonu i gości on u mnie do dzisiaj. Jeżeli jesteś ciekawy, co w nim takiego wyjątkowego, zapraszam dalej.

Stworzenie naprawdę dobrej gry na telefon jest chyba trudniejsze niż na innych platformach. Używanie aparatów do zabawy jest jakby pobocznym ich zastosowaniem i najczęściej nie są do tego idealnie przystosowane. Taka aplikacja nie może być zbyt skomplikowana a jednocześnie musi mieć bardzo długą żywotność. Jej obsługa powinna być prosta, najlepiej możliwa przy pomocy jednej dłoni a jednocześnie nie powinna ograniczać się do bezmyślnego stukania w ekran bądź tylko jeden klawisz. Dobrze jest, kiedy program taki prezentuje sobą różnorodność i jednocześnie pozwala w każdym momencie przerwać zabawę, żeby później łatwo do niej wrócić. Jak widać wymagania są wysokie.
Robo Defense, moim zdaniem, spełnia je wszystkie i jednocześnie zadowala mnie, jako jego odbiorcę. Czym więc jest ta gra? Można ją zaliczyć do kategorii Tower Defense. Fale przeciwników przechodzą z punktu A, którym najczęściej jest mały przesmyk lub portal, do punktu B, którym jest nasza baza. My musimy powstrzymać te ataki a wykorzystujemy do tego wieżyczki, które stawiamy w dowolnym lub wyznaczonym miejscu. Sam pomysł jest bardzo prosty, ale daje duże pole do popisu twórcom i niesie ze sobą olbrzymie pokłady świetnej zabawy.
Jak więc znajduje się na tym polu Robo Defense? Zadaniem gracza, jak już wspomniałem, jest obrona bazy przed atakami przeciwników. W tym wypadku są to roboty. Same plansze mają otwartą strukturę. Jest jedno bądź kilka wejść, z którego mogą nadpłynąć fale przeciwników i najczęściej odpowiadająca im ilość wyjść, które reprezentują naszą bazę. My musimy zbudować z wieżyczek obronnych tak zawiłą drogę, żeby przeciwnik nie miał szans jej przejść. I to cała filozofia gry.
Wspomnianych wieżyczek docelowo jest aż 9 rodzajów. Zaczynamy z 3 podstawowymi typami: karabinem maszynowym, wyrzutnią rakiet oraz bronią, która spowalnia cel. Każda z tych zabawek może zostać ulepszona, bądź zamieniona w coś innego. Na przykład z karabinu możemy zrobić miotacz ognia albo baterię przeciwlotniczą, a ze spowalniacza minę, której jednorazowe uzbrojenie kosztuje, albo portal wracających przeciwników na początek planszy. Wszystko to kosztuje. Fundusze zdobywamy za zabijanie przeciwników, czyli w bardzo prosty sposób. Najsłabsi dają $1 a najsilniejsi nawet $20. Poza środkiem płatniczym dostajemy punkty, o których wspomnę za chwilę.

Przeciwko nam stajÄ… hordy krwiożerczych robotów… tylko, po co robotom nasza krew? PomijajÄ…c ten niuans fabuÅ‚y, która w tej grze nie istnieje, musimy siÄ™ z nimi zmierzyć… a jest, z czym. 10 rodzajów przeciwników, w mieszanych falach potrafi czasami zaskoczyć. Tym bardziej, że 4 z nich lata. Bardzo to komplikuje rozgrywkÄ™. Na szczęście na każdej z 5 plansz fale sÄ… z góry ustalone a ich rodzaje zależne sÄ… od poziomu trudnoÅ›ci jaki wybierzemy. Wystarczy tylko nauczyć siÄ™ ich na pamięć i nic już nas nie zaskoczy. Jednak jest maÅ‚y problem, jak już wspomniaÅ‚em fale sÄ… mieszane, czyli razem z lotniczymi jednostkami możemy dostać jednostki bardzo szybkie… no i jest ich aż 100.Do tego dochodzi 500 stopniowy poziom trudnoÅ›ci i 5 plansza, która jest jakby symulatorem walki. Można na niej rÄ™cznie ustawiać kilka parametrów, tych dotyczÄ…cych fal przeciwników też.
Zabawa jest naprawdę wciągająca. Jedna rozgrywka zajmuje kilkanaście minut i wymaga planowania i odrobiny taktycznego myślenia. Jednak czy to wystarcza, żeby gra utrzymała się długo na naszych telefonach? Wspomniałem wcześniej o punktach, które dostaje się za zabitych przeciwników. Mogą one posłużyć do późniejszych ulepszeń. Czego tutaj nie ma? Większa siła ognia poszczególnych broni lub ich szybkostrzelność, więcej pieniędzy na początku gry albo podwyższona ilość punktów życia naszej bazy. W sumie jest ich 11 i każdy z nich ma przynajmniej kilkanaście, coraz droższych, poziomów. No nie do końca każdy. Dwie ostatnie pozycje to dodatkowe bronie, wspomniana już mina i teleporter, które możemy wykupić za całkiem pokaźną sumkę.
Mało? Dla najbardziej zapalonych graczy są achivmenty… Właściwie to cała ich masa. Od przechodzenia poszczególnych plansz na kolejnych poziomach trudności do tak czasochłonnego jak przejścia 5000 leveli… Nazywa się on, o ironio, Addict. To wszystko pozwala na dziesiątki godzin zabawy, przez które gra się nam nie znudzi.
Bardzo miło przegląda się stronę producenta. Widać na niej, że gra nie jest pozostawiona sama sobie i ciągle się rozwija. Jej wersja już jest kilka numerków wyżej niż była na początku. Mam tylko nadzieję, że na tym się nie skończy i liczę na kolejne gry tego developera. Jak na cenę, która trzeba zapłacić za pełną wersję ($2.99 to naprawdę grosze), produkt jest niezwykle wysokiej jakości. Z czystym sercem wam go polecam.












Znakomita gra. :)
mega znakomita prawie jak TD na BN w warcraft 3 :)